Grass u Seitza. Treść jako opór.

Wystawa zorganizowana we współpracy z Gdańską Galerią Miejską w Muzeum Gustava Seitza w Trebnitz w Niemczech.

Termin: 25.4-8.11.2020
Kuratorka: Marta Wróblewska

Dodatkowe informacje można znaleźć na: gustav-seitz-museum.de

Kiedy w 1990 roku Günter Grass opublikował esej „Pisanie po Auschwitz” polemizujący z nakazem Adorna do powstrzymywania się od poezji po Holocauście, miał już za sobą niemal półwiecze kariery twórczej, o której kształcie zadecydował jeszcze w czasach studenckich. Wskazując źródła swojego artystycznego wyboru, Grass wielokrotnie przytaczał spór na linii figuracja-abstrakcja, jaki na początku lat 50-tych wywiązał się pomiędzy Karlem Hoferem – wykładowcą i dyrektorem berlińskiej Akademie der Künste, „surowym portrecistą ludzi”, a Willi’m Grohmannem – krytykiem i historykiem sztuki, „ówczesnym papieżem od sztuki” („Przy obieraniu cebuli”, s. 377/8). Wielokrotnie przyznawał, jak znaczący wpływ miała ta debata na dalszy rozwój jego sztuki, częstokroć dając upust swoim przekonaniom na piśmie. Już w 1957 roku opublikował żarliwy esej pt.: „Der Inhalt als Widerstand” („Treść jako opór”), gdzie w sposób dobitny nakreślił pierwszorzędną rolę treści jako pretekstu dla formy. Dowód na dominację treści nad formą przeprowadzał Grass początkowo uciekając się do prześmiewczej ironii, deprecjonując artystów reprezentujących orientację abstrakcyjną do roli „powierzchniowych dekoratorów” (POB, s. 377) czy utożsamiając ich z absurdalnym imperatywem pogoni za nowością - tworzenia tak, jak „jeszcze nikt tego nie robił”(„Blaszany bębenek”, s. 384). Z czasem jednak, gdy zdołał na dobre zaprzyjaźnić się „z ryzykiem przeciwstawiania się jako autsajder każdorazowemu duchowi czasu” (POC, s. 378), jego sztuka zadomowiła się w figuracji na dobre. Artysta opracował dla niej autorską ikonografię, w dużej mierze opartą na motywach zaczerpniętych z jego własnej literatury.

Można przyznać, że podobnie jak u Hofera, a także u Seitza – centralnym punktem odniesienia w sztuce Grassa pozostaje człowiek. Jednakże postać ludzka sama w sobie stanowi jedynie część motywów zapełniających jego bogatą twórczość, która bardzo chętnie operuje metaforyką zaczerpniętą ze świata natury. Zabieg opowiadania o istotnych tematach za pomocą kostiumu zwierzęcego znany jest oczywiście już z tekstów Ezopa czy de la Fontaine, charakteryzujących się niezaprzeczalnym przesłaniem dydaktycznym. Konwencja bajki, która w zwięzły i celny sposób obrazuje pewne prawdy, świetnie pasuje także do dość lapidarnego przekazu wizualnego w pracach Grassa. Próżno w nich bowiem szukać rozbudowanych narracji, w przeciwieństwie do jego literatury. Warsztatowo dopracowane do perfekcji, jego rzeźby, rysunki czy grafiki nie będą opowiadać historii czy opisywać obszernie zagadnień, ale raczej syntetycznie je reprezentować.

Powyższe wartości uplasowały Grassa na wiele lat poza artystycznym mainstreamem, jak sam zauważył: „zawsze na uboczu zmieniających się mód, moje artystyczne dzieło mogło się ostać; toteż do dziś zostało osobne” (POB, s. 378). Niniejsza wystawa postawi twórczość Grassa na powrót w centrum. Tak oczywiste pod kątem formy, a zarazem zupełnie nieoczywiste ze względu na treść prace otworzą Państwu drogę do poznania części artystycznego spektrum Grassa - niezaprzeczalnego indywidualisty, kreatora światów imaginacyjnych i realnych, a także niestrudzonego moralisty i zajmującego opowiadacza. Jednocześnie jego twórczość zostanie skonfrontowana z dobrze już Państwu znanym repertuarem dzieł Gustava Seitza, w ciekawy sposób zestawiając dwa podobne punkty widzenia na sztukę, a także dwie fascynujące osobowości twórcze.

Marta Wróblewska