Wydarzenia

Present Performance 6: Histeria

Present Performance 6

Histeria

Termin: 29 czerwca (sobota)
Miejsce: Park Brzeźnieński im. J.J Haffnera, 
Linker Richtkreisstand Dorfbatterie (pozostałości niemieckich fortyfikacji)
Artyści i artystki:
 Jakub Gliński, Justyna Górowska, Karolina Jarzębak, Piotr Urbaniec, Mikołaj Sobczak oraz Konstanty Spiralski, Karolina Kliszewska, Marta Drachal, Bartosz Zaskórski oraz Edyta Sasin, Tomek Zaskórski, Rafał 'mendowesz" Ziemiński
i Dorota Kuś (narratorka)
Kuratorka: Ania Batko
Koordynatorka: Gabriela Warzycka-Tutak
Identyfikacja: Weird Gentleman

Histeria miała być językiem kobiet, trochę wystawionym na pokaz fetyszem, a trochę samorodnym performensem. Chorobą somatyczną, którą wyróżniał paradoks nieciągłego ciała. Tego, co daje się formować niczym elastyczna plastelina, wewnętrznym sokom, egzystencjonalnym bebechom i zauroczonym nim i nią, badaczom. Są spazmy, konwulsje, epilepsja, delirium, ekstaza i letarg. Cały system skomplikowanych póz i gestów, zmysłowych, przerażających, śmiesznych. Więcej znaczy więcej. Faza mimetycznej infekcji przechodzi w dziką clownadę, a afektowane formy patosu wiotczeją w apatii.

Histeria nie ma symptomów. Albo inaczej, ma ich tyle ile jest w stanie spamiętać. Odgrywa wszystkie znane jej role. Podszywa się i udaje. Bez końca symuluje nieswoje objawy. To teatralizacja wyparcia, obliczony na efekt i przełożony na nerwowe gesty performance. Prywatny teatrzyk pełen przesady i barokowych kompozycji. Coś, co ładnie, przynajmniej w starych atlasach, wygląda na zdjęciach i coś, co miało być najczystszą formą surrealnego snu. Konwulsyjnym pięknem powielanym w teatrze i sztuce, a każda z tych kopii nowym ogniskiem zarazy. To coś, co z wypiekami na twarzy, czeka na to, by jeszcze choć raz dać się zobaczyć. Przejrzeć się w spojrzeniu. „Nie chcesz więcej? Jeszcze!” - błagalnie prosi X, wiktoriańska heroina, bohaterka z medycznego studium Charcota.

Punktem wyjście kolejnej edycji festiwalu jest jeden z konceptualno-performatywnych projektów Leszka Przyjemskiego – Museum of Histerics. Idea niby instytucji, której twórcą i widzem jest sam artysta, która nie tyle kolekcjonuje, co anektuje przypadkowe miejsca i sytuacje i która czytana może być zarówno jako dwuznaczna kontestacja społecznej rzeczywistości jak i paradoksalna manifestacja wolności.

Na osiem godzin przestrzeń dziewiętnastowiecznego parku stanie się symultanicznym teatrem, zbiorową histerią rozpisaną na ruiny niemieckich schronów i kilka spektakli,s tudium jednostki chorobowej oraz pokazem ciał i równie histerycznych obiektów, wiążącym politykę z niewinnością, obłęd z rewolucją, slapstick z nierozwiązywalnym konfliktem. Bo histeria to kategoria polityczna i przedstawienie grane na tej i innej scenie, nawet jeśli jedna nie wie o istnieniu drugiej. To narzędzie i objaw, który nie tylko rozsadza patriarchalny system, ale w tym samym momencie leczy. Coś na co cierpimy wszyscy. Wieczną rozdartość i
chroniczną niepewność neoliberalnych społeczeństw.

…nie zaczepiaj nikogo, cały teatr jest dla nas*

*cytat z broszury autorstwa Przyjemskiego z 1980 roku, fragment monologu Sprzątaczki Przebranej za Najpiękniejszą Księżniczkę

Franz Anton, Mesmer, credit: Wellcome Collection