GGM2

Autorskie oprowadzanie po wystawie "Niewinne Kolonie"

Zapraszamy Was na autorskie oprowadzanie po wystawie "Niewinne Kolonie" do Gdańskiej Galerii Miejskiej 2 przy ul. Powroźniczej 13/15, o godzinie 17.00.
To doskonała okazja by poznać autorkę prac oraz ich znaczeń, Katarzynę Swinarską.
Zachęcamy!

Żyjemy w świecie, w którym coraz wyraźniej w dyskursie społeczno-politycznym pojawia się temat imigrantów. Wzbudza on skrajne emocje, wynikające często ze zdemonizowanego obrazu „Innego”.

Dekadę temu na 53. Międzynarodowym Biennale Sztuki w Wenecji, Krzysztof Wodiczko w Polskim Pawilonie zaprezentował pracę zatytułowaną Goście. Wpisująca się w nurt sztuki społecznie zaangażowanej wideoinstalacja ukazywała sceny z życia imigrantów w taki sposób, że widz mógł niejako podglądać je zza matowej – oddzielającej od rzeczywistości odbiorcy – szyby.  Kim byli bezimienni, pozbawieni statusu społecznego ludzie ukazani przez Wodiczkę? Skąd pochodzili? Co sprawiło, że znaleźli się w takiej życiowej sytuacji? Tego nie wiemy. Artysta nie dość, że nie dał jednoznacznej odpowiedzi na te nurtujące nas pytania, to poprzez anonimowość bohaterów Gości, ukazał globalny problem jakim jest wykluczenie społeczne. Imigrantem może stać się każdy z nas. Powody imigracji mogą być przecież bardzo różne, nie tylko: polityczne, religijne, powodowane konfliktami zbrojnymi, ale też te związane z sytuacją ekonomiczną.

Katarzyna Swinarska w swoim najnowszym projekcie „Niewinne Kolonie”, patrząc na zagadnienie z osobistego punktu widzenia, podejmuje kwestię sytuacji młodej Ukrainki opiekującej się jej 105-letnią babką. W przeciwieństwie do autora Gości, Swinarską interesuje indywidualny przypadek, który przeradza się w metaforę problemu. Sytuacja ukraińskiej opiekunki staje się punktem wyjścia dla artystycznych rozważań na temat fali migracji ekonomicznej, która niejednokrotnie przybiera zakamuflowane formy współczesnego wyzysku o charakterze kolonialnym. Coraz więcej obywateli Ukrainy zmuszonych jest emigrować z nadzieją na polepszenie sytuacji materialnej nie tylko własnej ale i swoich bliskich. Zazwyczaj wykonują aktywności, do których nie są wymagane kwalifikacje. Najmowani są do najprostszych, ale i tych najbardziej niewdzięcznych prac: w tym sprzątanie, opieka czy praca na budowach. Często wiąże się to z krzywdzącym stereotypem, czyli postrzeganiem imigranta zarobkowego jako niewykształconego, nieobytego, czy po prostu w jakimś stopniu „gorszego”.