Wydarzenia

Europejczycy: Günter Grass i Daniel Chodowiecki

Miejsce: Fundacja Genshagen, Am Schloss 1 D-14974 Genshagen
Wystawa:
12.04 – 22.05.2018
Organizatorzy:
Gdańska Galeria Miejska, Dom Daniela Chodowieckiego i Güntera Grassa w Gdańsku, Fundacja Genshagen
Kurator: Marta Wróblewska
Konsultacje merytoryczne: Kalina Zabuska
Opracowanie graficzne: Patrycja Orzechowska

Prace Güntera  Grassa i  Daniela Chodowieckiego pochodzą z kolekcji Miasta Gdańska.

Ale może nam wszystkim, zwłaszcza zaś Polakom i Niemcom, pomocny byłby przykład Daniela Chodowieckiego. Ów rysownik i miedziorytnik był zarazem Polakiem i Prusakiem. Na jego szkicach luterański pastor stoi obok polskiego flisaka. Będąc wyznawcą wiary ewangelicko-reformowanej skłaniał się ku ideom europejskiego Oświecenia. Był tym, kim według swoich usilnych zapewnień są i Niemcy, i Polacy: był Europejczykiem.

Tak Günter Grass ponad 25 lat temu pisał na temat kondycji Europy i pojednania narodów, przytaczając postać XVIII-wiecznego rysownika Daniela Chodowieckiego, jako wzór integracji ponad podziałami wyznaniowymi, narodowymi, geograficznymi, politycznymi. Obydwaj twórcy urodzeni w Gdańsku, będącym w XVIII wieku częścią Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a Wolnym Miastem w 20-leciu międzywojennym, opuścili rodzinne miasto, aby związać swoje życie z Niemcami. W przypadku Chodowieckiego raczej dobrowolna migracja związana była z rozwojem kariery zawodowej. Powojenne doświadczenia Grassa są dużo bardziej skomplikowane i związane z przymusem opuszczenia swojej małej ojczyzny, do której z sentymentem nieraz powracał i którą utrwalał niestrudzenie w powieściach nagrodzonych w 1999 roku literacką Nagrodą Nobla. Chodowiecki także do Gdańska powracał, dokumentując swoją podróż na kartach pamiętnika w piśmie i obrazie w symbolicznym roku 1973, kiedy to w drodze do Gdańska pojawiły się pruskie rogatki.

Obydwaj artyści żyli i tworzyli na styku narodowości i kultur, na granicy wielu różnorodnych czynników kulturowych, narodowościowych i ideowych, tworzących ich skomplikowaną tożsamość. Obydwaj czerpali z bogatego skarbca kultury europejskiej, utrwalając jej dziedzictwo w postaci fenomenalnych grafik. Obydwaj byli gdańszczanami, ale dla każdego z nich to pojęcie znaczyło coś innego w świetle zmieniającej się sytuacji geopolitycznej w Europie. Przez to, bądź dzięki temu, to właśnie oni nader przekonywująco poprzez swoją twórczość odwoływali się do osobistej subiektywnej pamięci, próbując znaleźć odpowiedzi na nurtujące nas wszystkich pytania: Kim jesteśmy? i „Skąd przychodzimy?  

www.stiftung-genshagen.de/pl
www.stiftung-genshagen.de
www.stiftung-genshagen.de/fr