GGM1

Emilia Bartkowska - Na jagody

Miejsce: Gdańska Galeria Miejska 1, ul. Piwna 27/29
Wernisaż: 09.03.2018, piątek godz. 19.30
Wystawa: 09.03 - 08.04.2018
Artystka: Emilia Bartkowska
Kuratorki: Honorata Martin, Emilia Orzechowska
Koordynatorka: Gabriela Warzycka-Tutak
Projektanci plakatów: Maciej Bychowski, Joanka Grochocka, Piotr Karski, Honorata Martin, Julka Mirny, Natalia Stachura, Konrad Trzeszczkowski, Ula Wasielewska, Joanna Zastróżna

Tajemnicza kraina, pełna bogactwa, kolorów, radości i uroków, trudno dostępna ludziom, odkryta przez małego Janka, rządzi się własnymi, "leśnymi" prawami. Bezinteresowność i szlachetność chłopca zostaje nagrodzona przez przyrodę i mieszkańców "baśni borowej". Krajobraz jest pełen tajemnicy i czarów.... – to nie jest opis Puszczy Białowieskiej, ale streszczenie książki Marii Konopnickiej Na jagody, napisanej w 1903 roku, która stała się pretekstem do stworzenia wystawy rysunków Emilki Bartkowskiej.

Integralną częścią wystawy wybranych rysunków Emilii jest publikacja niedokończonej książki z ostatnimi ilustracjami artystki i ponad stuletnim tekstem Marii Konopnickiej, której projektu i składu podjął się Maciej Bychowski.

Ekspozycja jest zapisem pragnienia urealnienia pewnych pomysłów, domniemanych wyborów i decyzji Emilii. Powstała z chęci podzielenia się pięknymi pracami, stworzonymi przez pięknego człowieka.

Rysunki są bardzo szczegółowe, wielość elementów i wzorów, sprawia, że stają się jeszcze bardziej przestrzenne, wciągają nas w głąb, w świat Emilki wyobraźni, pozwalając na jego eksplorację i zwiedzanie. Gęste, zatłoczone, jakby kolejne warstwy prowadziły między sobą dialog w czasie. Bywają też uproszczone, syntetyczne, sprowadzone do linii ruchu nożyczek. Wycięte w wyszukanym, sprowadzonym skądś papierze, albo w foli po czekoladzie, czy znalezionym gdzieś na podłodze skrawku. Dla mamy misie wycięła z blaszki. Przyjaciółce list wyszyła. Wszystko było sztuką. Była skłonna wydać wszystkie oszczędności na wymarzoną sukienkę, albo zszyć naprędce w kilka minut kawałek płótno z namalowanym kościotrupem, tworząc oryginalne ubranie. Jeśli wpadała na pomysł, że musi narysować dwa kościotrupy w uścisku, to zaczynał się maraton prób – mówiła o tym, pisała o tym, rysowała, malowała, wyszywała. Tworzyła na kolanie, w notesie, w windzie.

Janek, główny bohater Na jagody na każdym rysunku wyglądał inaczej. Nie jest proste narysować Janka, trzeba próbować. W ilustracjach do książki ludzkie postacie często latają, zawieszone w powietrzu, nie dotykając ziemi, zdają się lewitować. A może po prostu medytują? Przyroda jest bujna, rozrośnięta i mocno osadzona w kadrach rysunków, drzewa i kwiaty zawsze są ukorzenione, zdając się czerpać wszystkie soki witalne z wnętrza papieru, często nie mieszczą się na kartkach i wychodzą poza ich krawędzie, poza narysowany nieboskłon.

Rysunki Emilii przypominają ilustracje dziecięcych fantazji i snów, pokolorowane lub wycięte "nocne mary" – łagodna kreska plus żywe i "wesołe" kolory, za pomocą których artystka kreowała przestrzenie wypełnione po brzegi naturą, ludźmi i zwierzętami oraz dziwnymi stworami i duchami, które były pełnoprawnymi mieszkańcami tych światów.

Obrazy nakładają się na siebie, kolorowa kartka z rysunkiem przyklejona na wydarty skrawek innej białej z rysunkiem, którą przykrywa przeźroczysta folia, z kolejną warstwą ilustracji. Plamy kolorów, czarne kreski i kontury multiplikują się, krzyżują i łączą, dając poczucie przyjemnego otumanienia...., a może nawet halucynacji.

Była perfekcjonistką. Jeśli nie znacie jej sztuki to dlatego, że jeszcze trzeba było coś poprawić, zmienić albo zrobić od nowa. Kochała swoje rysunki, ale wiecznie była niezadowolona i pracowała dalej. A teraz my pokazujemy je tak, jak je zostawiła w bałaganie na biurku, pod stołem, w szufladzie. Mało tego ośmielamy się wydać książkę. Na jagody przewijało się od lat, ciężko powiedzieć ile mogło powstać po drodze wersji. Co było tylko próbą, szkicem, co gotową (ha!) ilustracją. Które z tych rysunków by dopuściła, które jeszcze sto razy przemalowała, a w które zawinęła jakiś prezencik dla kogoś. Teraz musimy podjąć sami kilka bardzo trudnych decyzji, ułatwieniem jest to, że obcujemy z wybitnie pięknymi rzeczami. Podobno nie ma ludzi nie zastąpionych. Bzdura.

Ja mam duży dystans do tego co robię.
Tak, chyba chciałabym, żeby to było oglądane jako ładne... ładne obrazki.
Moje rysunki, to są zapiski: tego co ja sobie przeżywam, co oglądam – co wpada do oczu.
(...)
Trochę nie wiedziałam, czym będzie ta wystawa, tak naprawdę początkowo.
To się też tutaj formułuje w jakiś sposób.
(…) Kiedyś nie potrafiłam wyrzucić żadnego (obrazka), tak teraz, chyba nawet chciałabym się nimi wszystkimi podzielić...
Ja bardzo chętnie powiesiłabym je w białych ramach, ale białych ram niestety nie mamy....
Nie wiem, skąd takie nasze przyzwyczajenie, że sztuka musi być oglądana na białych ścianach pod reflektorkiem i w złotej ramie …
Ona tak naprawdę jest wszędzie …*

*
wypowiedzi Emilki pochodzą z rozmowy z Małgorzatą Żerwe, która została zarejestrowana przy okazji wystawy pt.: Bardzo Ładne Obrazki, która odbyła się w Galerii Żak w 2011 roku.


Emilia Bartkowska (ur. 09.11.1986 – zm. 07.10.2014)

Artystka wszechstronna, ilustratorka, dizajnerka, rysowniczka, entuzjastka „trash art'u”. W 2011 roku ukończyła Akademię Sztuk Pięknych w Warszawie uzyskując dyplom z wyróżnieniem z zakresu projektowania książki w Pracowni Książki prof. Macieja Buszewicza i Pracowni Ilustracji prof. Zygmunta Januszewskiego i Moniki Hanulak. Wcześniej, przez 3 lata studiowała na gdańskiej Akademii Sztuk Pięknych na kierunku grafiki, w Pracowni Ilustracji dr hab. Jadwigi Okrassy. Jako graficzka współpracowała z wieloma instytucjami i wydawnictwami, m.in. z Muzeum Narodowym w Gdańsku, Schroniskiem PTTK na Hali Kondratowej w Zakopanem, Fundacją MI-RO-RO z Kolbud, Galerią Profile w Warszawie, czy Magazynami „Viva!” i „Kikimora”.
Brała udział w wielu wystawach, w kraju i za granicą, m.in. w Niemczech, na Kubie.
Jest również autorką oryginalnego wystroju wnętrza pokoju nr 100 w artystycznym hotelu ARTHOTEL LALALA na obrzeżach Sopotu, w którym za aranżację poszczególnych pokojów odpowiedzialni byli artyści m.in. Joanna Piaścik, Honorata Martin i Ula Wasilewska, Kuba Bąkowski, Jakub Rebelka.

http://cargocollective.com/Joujou
http://cargocollective.com/emiliabartkowska



Zrealizowano przy pomocy finansowej Województwa Pomorskiego
Dodatkowy katalog plików: logo/wojewodztwo_pomorskie_poziom_p.png

Partner
Dodatkowy katalog plików: logo/znak_podst.gif